Ranking · szkoła podstawowa
Gry planszowe i karciane, które naprawdę uczą matematyki (6–12 lat)
Pięć gier, w które dzieci chcą grać, a które przy okazji ćwiczą dodawanie, mnożenie, logikę i wyobraźnię przestrzenną. Z podziałem na wiek i umiejętności, bez „edukacyjnych” wydmuszek.
Zestawienie zawiera linki afiliacyjne – co to oznacza. Ceny są orientacyjne i zmieniają się; sprawdź aktualną cenę w sklepie.
Wiele gier reklamowanych jako „edukacyjne” jest nudnych, a dzieci szybko to wyczuwają. Dobra gra matematyczna działa odwrotnie: jest przede wszystkim dobrą grą, a liczenie jest w niej środkiem do wygranej. Wtedy dziecko wykonuje dziesiątki działań na partię i nie nazywa tego nauką. Poniżej pięć gier, w których liczenie jest częścią zabawy, a nie dodatkiem do niej.
Co ćwiczy która gra
Dobierałam gry tak, żeby pokryć różne umiejętności, a nie tylko arytmetykę. Dodawanie i odejmowanie w pamięci ćwiczą Śpiące Królowe. Mnożenie, dzielenie i wyczucie liczb daje Prime Climb. Logikę i klasyfikację według cech, czyli coś, co wraca w zadaniach „na rozumowanie”, trenuje SET. Wyobraźnię przestrzenną, najbardziej zaniedbaną w szkole, a potrzebną w geometrii, buduje Ubongo. Rummikub uczy porządkowania i przebudowywania układów, czyli elastycznego myślenia, którego brakuje dzieciom uczonym jednego sposobu rozwiązania.
Ceny podaję orientacyjnie; gry planszowe często trafiają na promocje przed świętami i w okolicach Dnia Dziecka, więc warto odłożyć zakup na te momenty.
16+ · dodawanie w pamięci
Śpiące Królowe (Sleeping Queens)
od ok. 45 zł (cena orientacyjna)
Karcianka z królami, rycerzami i smokami, w której kluczowy ruch polega na odrzuceniu kart liczbowych tworzących działanie (np. 3 + 4 = 7). Dziecko szuka takich trójek w swojej ręce dobrowolnie, bo to pozwala dobrać nowe karty. Prosta, szybka, bardzo lubiana przez pierwszoklasistów.
- Wiek
- 6+
- Gracze
- 2–5
- Czas
- 15–20 min
- Ćwiczy
- dodawanie i odejmowanie do 10–20
Plusy
- Działania są środkiem do celu, nie celem – dziecko nie czuje, że się uczy
- Krótkie partie, prosta instrukcja
Minusy
- Dla dziecka po klasie 2 za łatwa
Werdykt: Do dodawania w zakresie 20 nie znam lepszej. Kupuj między „zerówką” a końcem klasy 2.
26+ · logika, spostrzegawczość
SET
od ok. 50 zł (cena orientacyjna)
Na stole leży 12 kart z symbolami różniącymi się czterema cechami; trzeba znaleźć trójkę, w której każda cecha jest albo taka sama, albo całkiem różna. Czysta logika i uwaga, bez liczb. Dzieci regularnie wygrywają z dorosłymi, co jest wielką zaletą motywacyjną.
- Wiek
- 6+
- Gracze
- 1–8
- Czas
- 10–20 min
- Ćwiczy
- klasyfikację, logikę, koncentrację
Plusy
- Partia trwa kwadrans – idealna „na deser” po nauce
- Można grać samemu
- Mała, tania, zmieści się w kieszeni
Minusy
- Nie ćwiczy arytmetyki
- Reguła wydaje się trudna na początku; warto zacząć od wspólnego szukania zestawów bez rywalizacji
Werdykt: Najlepszy stosunek ceny do treningu myślenia logicznego. Dobra też dla dzieci, które „nienawidzą liczb”.
39+ · mnożenie, dzielenie, liczby pierwsze
Prime Climb
od ok. 130 zł (cena orientacyjna)
Wyścig po planszy z liczbami od 1 do 101, w którym każdy ruch to działanie: dodajesz, odejmujesz, mnożysz lub dzielisz wynik rzutu kostkami. Kolory pól kodują rozkład na czynniki pierwsze, więc dziecko „widzi” mnożenie, zanim nauczy się je nazywać. Jedna z nielicznych gier, w które rodzice grają z własnej woli.
- Wiek
- 9+ (z pomocą od 7)
- Gracze
- 2–4
- Czas
- 15–30 min
- Ćwiczy
- cztery działania, rozkład na czynniki
Plusy
- Autentycznie emocjonująca, nie „edukacyjna na siłę”
- Dziecko liczy dziesiątki działań na partię, nie zauważając tego
- Świetna do powtórki tabliczki mnożenia bez tabliczki
Minusy
- Cena wyższa niż typowej gry karcianej
- Sprawdź przed zakupem, czy wydanie ma polską instrukcję
Werdykt: Najlepsza gra do utrwalania mnożenia i dzielenia w klasach 3–6. Jeśli masz kupić jedną – tę.
48+ · geometria, wyobraźnia przestrzenna
Ubongo
od ok. 110 zł (cena orientacyjna)
Każdy gracz na czas układa z klocków (jak w pentomino) figurę z planszetki. Ćwiczy to, co w szkole ćwiczy się najrzadziej, a na egzaminach wraca w zadaniach z geometrii: obracanie figur w głowie, dostrzeganie symetrii, planowanie. Jest też wersja dla młodszych (Ubongo Junior) i wersja 3D.
- Wiek
- 8+ (Junior od 5)
- Gracze
- 1–4
- Czas
- 20–30 min
- Ćwiczy
- wyobraźnię przestrzenną, geometrię
Plusy
- Trening wyobraźni przestrzennej, którego brakuje w podręcznikach
- Element czasu daje emocje, ale można grać bez klepsydry
Minusy
- Dzieci z dużą różnicą wieku grają nierówno – warto dać młodszym handicap
Werdykt: Najlepszy wybór pod geometrię. Do pary z Prime Climb daje komplet: liczby i figury.
57+ · ciągi, porządkowanie liczb
Rummikub
od ok. 90 zł (cena orientacyjna)
Remik na liczbach: układasz z płytek ciągi i grupy, przebudowując to, co już leży na stole. Matematycznie ćwiczy porządkowanie, dostrzeganie wzorców i planowanie kilku kroków naprzód. Gra rodzinna na lata – od 7-latka po dziadków.
- Wiek
- 7+
- Gracze
- 2–4
- Czas
- 30–45 min
- Ćwiczy
- układanie ciągów, klasyfikację i strategię
Plusy
- Klasyk, w który gra cała rodzina na równych zasadach
- Wymaga „przebudowy” układów – uczy elastycznego myślenia
Minusy
- Nie ćwiczy działań arytmetycznych wprost
- Partie bywają długie dla młodszych dzieci
Werdykt: Nie zastąpi gry do liczenia, ale rozwija umiejętność, której w matematyce często brakuje: cierpliwego szukania innego rozwiązania.
Jak grać, żeby to działało
Graj regularnie i krótko: jedna partia dziennie przez dwa tygodnie daje więcej niż turniej raz w miesiącu. Nie komentuj błędów w trakcie gry; jeśli dziecko policzyło źle, pozwól, żeby konsekwencje przyszły z gry, a nie od Ciebie. Po grze możesz zapytać, który ruch był najtrudniejszy, i na tym poprzestać. Unikaj ogłaszania, że „gramy, żeby poćwiczyć matmę”. Dziecko ma grać, bo gra jest fajna.
Jeśli dziecko ma konkretne trudności, na przykład z tabliczką mnożenia, połącz grę z krótkim, pięciominutowym ćwiczeniem przed nią. Gra staje się wtedy nagrodą, a nie zamiennikiem nauki.
Najczęstsze pytania
Czy gry naprawdę pomagają w matematyce, czy to tylko zabawa?
Pomagają, jeśli dziecko wykonuje w grze te operacje, które chcemy ćwiczyć, i robi to dużo razy. Partia Prime Climb to kilkadziesiąt działań; dziecko nie zrobiłoby tylu w zeszycie bez protestów. Gra nie zastąpi nauki pojęć, ale świetnie utrwala.
Od jakiego wieku zaczynać gry matematyczne?
Od momentu, gdy dziecko liczy do 10 i potrafi usiedzieć kwadrans przy stole, czyli zwykle w zerówce. Zaczynaj od gier z krótkimi partiami, jak Śpiące Królowe czy SET.
Co zrobić, gdy dziecko przegrywa i się zniechęca?
Wybieraj gry, w których szansa nie zależy tylko od wiedzy (kostki w Prime Climb, spostrzegawczość w SET), dawaj młodszym handicap i graj w gry kooperacyjne lub solo. Przegrana z rodzicem w grę „o matematyce” łatwo przenosi się na stosunek do przedmiotu.
Źródła
- Siegler, R. S., Ramani, G. B. (2008). Playing linear numerical board games promotes low-income children's numerical development. Developmental Science, 11(5), 655–661.